Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 219 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

''Niebezpieczna zabawa'' Hilary Norman

piątek, 29 października 2010 13:12
 Czwarte spotkanie z Hilary Norman nie rozczarowalo mnie. '' Niebezpieczna zabawa'' to kolejny, interesujacy kryminal, ktory przykuwa uwaga  jednoczesnie czyta sie szybko i zwinnie.

Dwie bohaterki to kobiety po przejsciach, ktore maja trudna decyzje na swoim koncie. Kate Turner wlasnie poronila i rozstala sie z mezem. Pisze do gazety felietony, rowniez o aborcji.  Laurie Moon natomiast to kobieta, ktora zaszla w ciaze jako nastolatka, postanowila je urodzic. Synek przebywa w zakladzie opiekunczym dla uposledzonych dzieci. Laurie czeka na kazde spotkanie z synem. Nie do konca jest pogodzona z tym, ze tak naprawde jej rodzice zdecydowali, ze nie bedzie opiekowac sie synem na wlasna reke.

W tym samym czasie poznajemy historie czworki osob, ktore w dziecinstwie wymyslili sobie pewna gre. Wymierzali sprawiedliwosc ludziom, ktorzy krzywdzili bezbronne dzieci. Poczatkowo byla to gra wyobrazni, nastepnie male psikusy az... gra przybrala niebezpieczna powage, znaczenie...Zartu sie skonczyly.
A nasze dwie bohaterki -Kate i Laurie...czeka wiele niemilych niespodzianek..
Jesli ktos ma ochote na kryminal, ktory czyta sie na jednym oddechu, tworczosc Hilary Norman jest dobrym wyborem.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

''Trojkat bermudzki'' Marta Tomaszewska

środa, 27 października 2010 15:38
 Nie wiem, ale osobiscie gdybym byla pisarka i moje wydawnictwo urzeczylo by mnie taka okladka, to przeplakalabym trzy noce i nie spala miesiac. Szata graficzna zostawia naprawde wiele do zyczenia. Pomyslalam jednak, tak czesto sugeruje sie okladka, dam sobie szanse.

Z tylu czytam: '' W trojkacie Bermudzkim''Tomaszewska ze swoboda porusza sie w wielowymiarowym swiecie ludzkiego wnetrza, prowadzac czytelniki tej mikropowiesci do swoistego trojkata bermudzkiego, w ktorym tak latwo sie zagubic''
Niestety, ma to sie nijak to moich wlasnych odczuc po tej lekturze. Przenikanie sie rzeczywistosci i snu w tym wydaniu nie przemawia do mnie kompletnie. Nudy, nudy i jeszcze raz nudy.
Mozliwe, ze nie mam tego rodzaju wrazliwosci, nie dojrzalam do tego typu ksiazek. Ale tak wlasnie jest. Kompletnie ta ksiazka mi sie nie podobala i juz zapomnialam kto byl kim i dlaczego.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Marc Levy '' W nastepnym zyciu''

wtorek, 26 października 2010 12:19
 Wiele mam takich lektur w biblioteczce- zakupione, zapomniane, ignorowane wzrokiem, w ciszy czekajace na swoja kolej. Az pewnego dnia, ot tak poprostu, zauwazam dana powiesc.
''W nastepnym zyciu'' to moje pierwsze spotkanie z francuskim pisarzem. Na pewno nie ostatnie.

Jonatham to mlody mezczyzna, zapalony historyk sztuki, zafascynowany XIX-wiecznym malarzem. Ma na punkcie tego artysty- Vladimira Radskina- prawdziwego fiola. Jonathan szykuje sie wlasnie do slubu z ukochana, jednak ostatnie tygodnie przygotowan burzy pewna wiadomosc. Otoz Jonathan dowiaduje sie od przyjaciele, ze w jednej z londynskich galerii zostana wystawione na sprzedaz piec ostatnich obrazow malarza..
 I tak zaczyna sie ta historia..podroz do Londynu i spotkanie tajemniczej Clary. Gdzies na lotnisku, w tlumie, ciagle zauwaza Jonathan kobiete z siwymi wlosami i duzym pierscieniem na palcu. Co sie dzieje? Jakie ma naprawde znaczenie podroz do Londynu? Kim okaza sie dwie tajemnicze kobiety? A co ze zblizajaca sie data slubu? Czy to czasem nie misternie wymyslona intryga? Przez kogo i dlaczego?

Ksiazka w sam raz na dlugi weekendowy wieczor. Ciekawa, przewrotna historia o fascynacji, milosci i rozliczeniem sie z zyciem. Ujeta w inny sposob, nie pachnie banalem. Nie jest to wybitna proza, ale dobra i ciekawa. Podobalo mi sie.




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

''Autobiografia'' Agatha Christie

niedziela, 24 października 2010 22:15
 Ciekawa bylam. Niezmiernie. Jakie zycie miala pisarka, ktorej kryminaly zawladnely moim serecem w tym roku? Co przezyla? Czego doswiadczyla?
Z trzech powodow warto siegnac po ''Autobiografie''. I od tego zaczne:

Po pierwsze: autorka maluje piekny obraz czasow, w ktorych zyla. Urodzila sie u schylku epoki wiktorianskiej. Przezyla dwie wojny swiatowe, rewolucje obyczajowa, byla swiadkiem odkryc archeologicznych na Bliskim Wschodzie.  Czulam sie, jakbym siedziala w fotelu kolo starej cioci, ktora opowiada o tamtych latach za pomoca roznych anegdot, ludzi, ktorych znala, wplatajac historie, ktore opowiadali jej rodzice i znajomi. Na przyklad u schylku epoki wiktorianskiej, jak mialo sie gosci w domu, to do toalety trzeba bylo tak isc, by nikt cie nie zauwazyl. Opis tamtych przyjec, tzn zastawionych stolow naprawde robi wrazenie.  Przy obiedzie jadlo sie trzy kesy, reszte, tzn prawdziwe jedzenie pozeralo sie juz w pokoju na gorze, jak wyszli goscie z domu. Agata twierdzi, ze kobiety wtedy, choc wydawaly sie naiwne , watle i infantylne- tak naprawde trzymaly swoich mezczyzn w ryzach. Dzis, jak pisze, jestesmy wyzwolone, ale czy panujemy nad mezczyznami? Opisuje tez, jak nikt nie bral na powaznie mozliwosci wybuchu Pierwszej Wojny Swiatowej, jak nudzila sie  pracujac w aptece i tak w oto ten sposob zaczela pisac.

Po drugie:  Agatha Christie byla zapalona podrozniczka. Juz w dziecinstwie mieszkala czesto we Francji. W owych czasach przeniesienie sie na pol roku czy na rok do innego kraju bylo rodzajem oszczedzania. Jako dorosla kobieta wybrala sie tez w podroz dookola swiata. Jest to ciekawe swiadectwo, w jakis sposob ludzie podrozowali w tamtych czasach. O dziwo, okazuje sie,jak sama pisarka pisze- bylo to latwiejsze niz dzis. Zadnych wiz, papierkow. Wiekszym problemem byly niepraktyczne kuferki na kapelusze.

Po trzecie: kilka ciekawostek dotyczacych powodow napisania poszczczegolnych kryminalow. Momentami sama je ocenia, nie ze wszystkich ksiazek jest dumna. Opowiada o pierwszej, bardzo niekorzystnej umowie z wydawnictwem. Pisanie zawsze sprawialo jej radosc, ogromna. Niedaleko jej domu mieszkali uchodzcy  Belgi. I tak w ten sposob stworzyla postac Herkulesa Poirota. Zamieszcza kilka porad dla ludzi, ktorzy chca pisac.

Mankamentem tej ksiazki, moim zdaniem, sa od czasu do czasu za dlugie wyliczanie i opisywanie kolejnych nauczycielek od muzyki, tanca, baletu itp itp. Nie ma tez slowa o tajemniczym i slynnym zniknieciu Agathy. Zadnego komentarza na ten temat. Szkoda.

W kazdym razie, czytajac te lektura, ma sie nieodparte uczucie, ze Agatha Christie byla nietuzinkowa kobieta. Najbardziej podobaly mi sie wspomnienia jej wczesnego dziecinstwa i domu w Ashfield: niepojetych zwyczajow sluzacych i jej beztroskie, radosne lata bycia dzieckiem z wielka wyobraznia.

Nie rozumiem tylko jednego. Jesli pisarka nazywa sie Agatha, to dlaczego w polskiej wersji jest Agata? Dlaczego ta zmiana? Przeciez jej imie nie jest po chinsku.

Nadal uwazam, ze mistrzynia autobiografii jest Doris Lessing ( ''Pod skora'' tom1, ''Spacer w cieniu''-drugi tom przede mna nadal) bo to poprostu napisana z rozmachem piekna proza.
 Jednak z pewnoscia warto tez siegnac po biografie Agathy Chrisite. Polecam.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

''Zerwane zareczyny'' Agata Christie

sobota, 23 października 2010 16:00
 Kolejny smaczek wielkiej pisarki, ktory uwiezil mnie w swoim uroku. No coz, nic na to nie poradze.Tylko tym razem historia, czyli brutalne i podstepne morderstwo ma zwiazek z milosnym romansem. Jest spadek po cioci, jest zwiazek, romans i knujaca spisek sluzba w domu.
 No, ale! Musze sie pochwalic. Poraz pierwszy pod koniec ksiazki...przewidzialam morderce. Tak!.

Kryminaly Agaty Christie czyta sie na raz. Czysta frajda. Tyle powiem. A ja wciaz nie mam dosc. I w przerwie w czytaniu innych, czesto opaslych lektur, siegam po Agate.
Mam plan przeczytac wszystko, co wyszlo z pod piora tej pani. Nie ograniczam sie czasowo, pewnie uplynie duzo czasu, zanim to sie stanie.
W kazdym razie polecam '' Zerwane zareczyny'' Czyta sie migiem i z ciekawoscia.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Z literatury rosyjskiej- ''Bajki na dluzsza mete'' Eugen Kluev

piątek, 22 października 2010 9:12
 Eugen Kluev to rosyjski pisarz, okrzykniety ''dunskim Andersenem''. Od dwoch dekad mieszka w Dani. Jego bajki to przepiekne, madre opowiastki. Naprawde przypadly mi do gustu i podzialaly na moja wyobraznie dosc intensywnie.
Bohaterami tych bajek sa swykle rzeczy codziennego uzytku. Czy mozna napisac bajke o skorce od pomaranczy? O podrozujacycm usmiechu?  O strasznych snach? O smyczy dla psa? Alez tak. I to w jaki sposob!
Pisarz wplata prawdy o ludziach i swiecie w swoje bardzo oryginalne bajki. Naprawde, cos niesamowitego. Chyle czola nad pomyslami i wyobraznia bez dna. Gdybym byla dzieckiem, po lekturze tych bajek chyba bym inaczej patrzyla na kazdy przedmiot w domu.

Znajomi przekonywali mnie, ze rosyjskie bajki sa nieprzecietne. Niestety, nie mialam do tej pory mozliwosci zapoznania sie z opowiastkami starszej daty. Ale te wspolczesne bajki rowniez mnie zachwycily. Mysle, ze warto wiedziec kim jest Eugen Kluev. Bajki sa pieknie wydane a kazda wzbogacona o ilustracje.
 Szczerze polecem, nie tylko tym, co maja dzieci.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

''Obok mnie'' Krystyna Siesicka

czwartek, 21 października 2010 13:52
   Po wielu latach powrocilam do tworczosci Krystyny Siesickiej. Ot tak, z ciekawosci i z sentymentu. Stwierdzam, ze moze uplynac kawal czasu, ale wystarczy przeczytac dwie strony by rozpoznac styl pisarki. Nie mozna tego zapomniec. Postanowilam nie wracac do ksiazek Siesickiej, ktore kiedys tam czytalam w odleglej przeszlosci. Przeczytalam cos nowego i mi nie znanego.

'' Obok mnie'' to zbior opowiadan. Wszystkie poruszaja problemy, ktore drecza bardzo mlodych ludzi: brak zrozumienia, postawy zyciowe, osamotnienie. Niestety, nie ma tutaj swiezosci, aktualnych dialogow, zwrotow. Wszystko pachnie dawna przeszloscia. W sumie czytalo sie dobrze, ksiazka nie jest tendencyjna ani glupia. Porusza madre sprawy, bliskie kazdemu z nas.

Jednak teraz,odbieram proze Siesickiej zupelnie inaczej. Nie przemawia tak mocno do mnie, jak kiedys. A wrecz przeszkadza mi ten staroswiecki jezyk. To zupelnie tak jak z pania Monika Szwaja. Kobieta jest po piecdziesiatce i gdy pisze o mlodych ludziach, to dla mnie jest to troche sztuczne. Brakuje mlodej energi, swiezosci. Nie rozumiem, czy nie lepiej gdyby pani Szwaja pisala o kobietach w srednim wieku? Oczywiscie to moje osobiste odczucia i nie kazdy musi sie z tym zgadzac.
W kazdym razie milo bylo wrocic do swiata Krystyny Siesickiej, kto wie, moze pokusze sie jeszcze kiedys o inne pozycje.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Male, grzeszne rozrywki...

środa, 20 października 2010 9:51
 Sa rzeczy, ktore lubie bez konkretnego powodu. Poprostu. Ani nie ma w tym wzbogacajacej wiedzy, ciezko sie dopatrzec intelektualnych elementow, nie mowiac juz o czesci edukacyjnej i jakiejkolwiek ciekawej symboliki. Mala, tania rozrywka. Przyjemnosc. ''Kroliczki Playboya'' z Kendra, Bridget i Holly- to bylo moje pierwsze Tv reality show, ktore w zyciu ogladalam i to z radoscia. Kazdy sezon. Wiec pochlonelam trzysta stron w jeden dzien- ksiazke Kendry, ktora opisuje kulisy zycia w wielkiej posiadlosci Hugh Hefner'a. Nie ma tutaj obsmarowania ludzi, fajne historie i duzo pikantnych szczegolow. I dosc trudne i przewrotne zycia Kendry przed ''wielka przygoda''. Takie ''American dream'' naszych czasow. Dziewczyny juz nie kreca dalszych odcinkow, gdyz kazda opuscila posiadlosc i zajela sie dalszymi wlasnymi karierami.

Jest jeszcze jedne Reality Show, ktore obecnie sledze - ''Keeping up with Kardashians''. Uwielbiam te rodzinke.

Wiecej grzechow nie pamietam.
Za zadne nie przepraszam;)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

''Bezmiar milosci'' Piotr Maur

poniedziałek, 18 października 2010 14:02
 Szczerze i z reka na sercu moge rzec, iz to pierwszy tomik poezji ''nieznanego mi autora'', ktory bardzo mi sie podobal. Moze dlatego, ze te wiersze przypominaja male kawalki prozy. Dlatego tak mnie porazily. Kazdy wiersz to opowiesc. O uczuciach, zyciowych planach, zabawach w blokowej piwnicy. Przyjazn, odchodzenie, milosc, zdrada. Przede wszystkim milosc ukazana z punktu widzenia jako trucizna.

Jestem niesamowicie zaskoczona. O Piotrze Maur nie wiem kompletnie nic, ksiazke kupilam w ciemno na merlinie. I cos mi mowi, ze jeszcze wroce do tych niesamowitych opowiesci. Jest w nich jakas szczera do bolu prawda, a przede wszystkim opowiesc w formie poezji. Moze ta mieszanka robi takie wrazenie.

Tymczasem u nas sztorm, wszystko tonie w deszczu.Weekend  dla nas byl bardzo udany i przytulny.
 Przezywam male ''wypalnie czytelnicze'', co wezme do reki, jakos nie bardzo potrafie sie wczuc. Nie wiem w sumie na co mam ochote, na kryminal, czy na ksiazke romantyczna...mam nadzieje, ze mi przejdzie?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

''Sierpien'' Krzysztof Bizio

piątek, 15 października 2010 13:37
 To moje tegoroczne odkrycie- Krzysztof Bizio. Ksiazke kupilam ot tak, z rozpedu, co okazalo sie bardzo trafnym wyborem. Lubie takie nieoczekiwne niespodzianki literackie.
''Sierpien'' to opowiesc o dwoch mlodych ludziach. Spedzamy w ich towarzystwie jeden dzien- a kazda pora ma swoja symbolike, glebsze znaczenie. To, co dzieje sie nad ranem w lozku, o czym rozmawiaja przy sniadaniu i podroz samochodem do pracy- wszystko to tak naprawde opowiada nam i maluje obraz tej pary- ich psychiki, problemow i wewnetrzynych konfliktow.

On jest historykiem sztuki, ktory zajmuje sie sprzedawaniem urzadzen klimatyzacyjnych, ona- nauczycielka biologii, niedoszla lekarka.
Opowiesc o ludziach wcisnietych w przypadkowe role zyciowe, o nieumiejetnosci rozmowy i mijaniu sie w zyciu. Sa razem i osobno.
Kulminacja ksiazki jest wypadek, ktory zauwazaja, w drodze do pracy. Ten pozornie niewazny incydent rzuci cien na ich relacje...a moze sprawi, ze tych dwoje zagubionych ludzi zacznie ze soba rozmwiac?

Lektura przypadla mi do gustu. Dobry jezyk i ciekwie ujety temat. Polecam

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

czwartek, 17 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  37 017  

O mnie

Wszystko zaczyna sie od ciekawosci swiata. Pasja do czytania przeplata sie z miloscia do podrozy, ktore spowodowaly, ze mowie czterema jezykami. Mam slabosci do muzyki, ludzi i otwartych serc. Staram sie zyc jak najpelniej. Czasem sie udaje.

Lubię to